Dlaczego suplementy diety są szkodliwe 24:09
Prócz ewidentnych objawów chorobowych będących w rzeczywistości późną konsekwencją toksemii organizmu, w zasadzie nie wspomina się o fazie wczesnej, tj. tej, w której organizm wszelkimi sposobami stara się jakoś wydalić nadmiar toksyn, zanim zdecyduje się (jest zmuszony) odłożyć je w postaci groźnych złogów toksycznych, albo wyrządzą one niepowetowane szkody, które następnie trzeba leczyć (czytaj: zarabiać na cudzych chorobach). Czytaj dalej...

  Praktyczne zastosowanie bioenergoterapii 11:54
Z artykułu "W gabinecie bioenergoterapeuty" czytelnik mógłby wysnuć wniosek, że bioenergoterapia skupia się wyłącznie na usuwaniu groźnych dla życia dużych wrzodów bądź guzów. Nic bardziej mylnego, bowiem każdy, nawet najmniejszy wewnętrzny stan zapalny może spowodować poważne zakłócenie funkcjonowania organizmu. Nie trzeba dużo. Wystarczy, że ów niewielki stan zapalny zlokalizuje się w pobliżu ważnego organu wydzielania wewnętrznego albo nerwu, a już mamy poważne problemy zdrowotne. Żeby uzmysłowić Wam zdrowotne konsekwencje istnienia w organizmie nawet niewielkich stanów zapalnych, posłużę się bodaj najbardziej typowymi chorobami obecnych czasów – chorobami serca. Czytaj dalej...

  Ciało energetyczne część pierwsza 24:10
Bioenergia jest energią, bioplazma zaś materią. Osobno istotny wpływ wywierają jedynie w skali kosmicznej, natomiast w skali ziemskiej ich oddziaływanie jest tak niewielkie, że nie można wykryć go nawet najczulszymi instrumentami pomiarowymi.
Organizmy żywe nauczyły się wykorzystywać dla swoich potrzeb bioenergię i bioplazmę jednocześnie. W organizmie ludzkim twór ów nazywany bywa ciałem eterycznym, ciałem astralnym, sobowtórem energetycznym, duchem ciała fizycznego, duchem podświadomości bądź po prostu duszą. Nazwa ciało energetyczne jako połączenie ciała, a więc materii, i energii wydaje się najlepiej odzwierciedlać charakter tego tworu, będącego nierozerwalnym połączeniem bioplazmy i bioenergii. Czytaj dalej...

  Ciało energetyczne część druga 19:58
Zadziwiająco precyzyjnie istnienie duchów wyjaśnia hawajska huna. Była to wiedza tajemna na pograniczu religii, okultyzmu i magii, dostępna dla wąskiej grupy wtajemniczonych kahunów. Nazwa powstała z połączenia dwóch hawajskich słów ka (strażnik) i huna (tajemnica), co dowodzi, jak wielką wagę kahuni przywiązywali do utrzymania powierzonej im wiedzy w sekrecie. Kahunów obowiązywał absolutny zakaz zapisywania zaklęć, rytuałów i innych praktyk magicznych, gdyż takie zapiski mogłyby wpaść w niepowołane ręce, za co na kahunę niechybnie spadała klątwa bogów, a tego dawni Hawajczycy lękali się najbardziej. Kahuni po prostu swoją olbrzymią wiedzę przechowywali w swoich głowach. Jeśli kahuna za życia zapomniał jakieś zaklęcie, to było ono bezpowrotnie utracone, a gdy umierał – całą swoją wiedzę zabierał do grobu, chyba że przed śmiercią zdążył przekazać ją następcom. Czytaj dalej...

    Przemiana materii 13:39
Wielu ludzi utożsamia przemianę materii z częstością oddawania stolca. W rzeczywistości jest akurat odwrotnie, ponieważ o ile stolec jest materią niewchłoniętą z przewodu pokarmowego do organizmu, to określenie „przemiana materii” opisuje losy tej materii, która została wchłonięta i dotarła do miejsca przeznaczenia, czyli do komórek naszego ciała. Czytaj dalej...

  Ab ovo Candida część pierwsza 12:56
Kandydozę, czyli zakażenie grzybem Candida albicans, coraz częściej spotyka się u coraz młodszych dzieci, co może rodzić podejrzenie o genetyczny charakter tego zjawiska. Jakieś ziarnko prawdy w tym jest, bowiem odpowiednie podłoże, nadające się do zasiedlenia przez grzyba C. albicans, przygotowywane jest bardzo wcześnie – w życiu płodowym, a nawet... przed. I to zarówno ze strony matki, jak i ojca. Ojca, ponieważ C.albicans potrafi uszkodzić plemniki i tym samym wpłynąć – niejako genetycznie – na kondycję potomka, nie dając mu praktycznie szans na prawidłowy rozwój już w życiu płodowym. Czytaj dalej...

  Ab ovo Candida część druga 15:50
Trzeba tutaj wyjaśnić pewną kluczową sprawę. Otóż kandydoza jest zakażeniem oportunistycznym, co znaczy, że wywołujący je grzyb C. albicans nie jest mięsożernym patogenem, lecz żywiącym się martwiczą tkanką oportunistą. Kandydozą nie trzeba się zarażać. Wystarczy, że w naszym ciele pojawi się odpowiednia ilość martwych lub choćby tylko słabych komórek, a grzyb C. albicans tam się pojawi. Skąd? Zewsząd, ponieważ zarodniki tego grzyba są wszechobecne w naszym środowisku. To tłumaczy, dlaczego leczenie kandydozy lekami przeciwgrzybiczymi przynosi jedynie chwilowe efekty. Zaraz po zakończeniu kuracji następuje ponowne zasiedlenie pożywki, która po leczeniu wszak pozostaje. Mało to pocieszające, ale tak właśnie jest. Istotny jest jednak wniosek, który z tego faktu należy wciągnąć – jedynym sposobem usunięcia z organizmu grzyba C. albicans jest odebranie mu pożywki. Tylko jak to zrobić? Czytaj dalej...

  Zespół jelita drażliwego 21:35
Nadchodzi taki czas w praktyce każdego gastrologa, że przychodzi do niego pacjent z problemami gastrycznymi, więc wypadałoby go przebadać, a co za tym idzie – podjąć odpowiednie leczenie. Pacjent badań przechodzi wiele, ale, niestety, dziwnym trafem jakoś wcale od nich nie zdrowieje. No, ale skoro badanie pacjentowi nie pomogło, to zaczyna się leczenie zdiagnozowanych objawów. Tutaj jednak też pudło, ponieważ objawy w trakcie kuracji lekami łagodnieją, natomiast po zakończeniu kuracji, jako że przyczyna problemu dalej nie została wyeliminowana, objawy znowu się pojawiają. Jak nie zaraz po kuracji, to po pewnym czasie. Pacjent znowu wraca, spędza godziny w kolejce, aż w końcu... Czytaj dalej...

  Rozprawa o jedzeniu część pierwsza 09:45
Podstawowa zasada jedzenia brzmi: Jemy tylko wtedy, gdy nam się chce jeść. Mógłbym to rozwinąć, że wtedy, kiedy jeść nam się nie chce – nie jemy, ale to już chyba sobie daruję. Mam nadzieję, że dla każdego jest to zrozumiałe samo przez się. Kolejną sprawą jest ilość posiłków. Generalnie rzecz ujmując, dzienne odżywianie można podzielić na pięć posiłków, co nie znaczy bynajmniej, że koniecznie trzeba jadać pięć razy dziennie. Chodzi tylko o to, że w zależności od pory dnia zmienia się zapotrzebowanie organizmu na dany rodzaj substancji odżywczych. To wypływa z logiki wspartej wiedzą o funkcjonowaniu organizmu, przy czym musimy pamiętać, że organizm i tak wie lepiej, czego mu potrzeba, bez czego może się obejść, a co mu szkodzi. Czytaj dalej...

  Rozprawa o jedzeniu część druga 10:06
Jajecznica na boczku codziennie – może się znudzić, a nawet wręcz obrzydnąć. Mówi się, że jajka można przyrządzać na tysiąc sposobów. Nam nie potrzeba aż tyle, ale kilka sposobów przyrządzania jajek z dostateczną ilością tłuszczu z pewnością w zanadrzu trzeba mieć. Trzy najbardziej typowe przedstawione w audycji. Czytaj dalej...

  Rozprawa o jedzeniu część trzecia 12:47
Drugie śniadanie można zjeść albo nie zjeść, ale lepiej zjeść. Po śniadaniu z odpowiedniej ilości jajek i tłuszczu nie chce się jeść, ale ma się ochotę na jakiś owoc albo inną przekąskę. To organizm upomina się o potrzebne mu o tej porze dnia witaminy, więc jedzmy drugie śniadanie. Nie musi ono być obfite ani szczególnie urozmaicone. Wystarczy jabłko ewentualnie jakieś owoce sezonowe. Jeśli ktoś ma ku temu warunki, to szczególnie polecanym na drugie śniadanie jest koktajl błonnikowy. Czytaj dalej...

 

© Radiobiosłone & Wydawnictwo Biosłone